Co z czym

Codziennie spotykam na swojej drodze ludzi, którzy chętnie dzielą się ze mną swoimi historiami. Przychodzą do mnie, gdy mają kłopot lub zagadują mnie na ulicy. Ta strona to efekt ostatnich lat rozmów i zdarzeń, które spadły na mnie, na innych i wywróciły mój świat do góry nogami.

O szczęściu w nieszczęściu i o tym, że szczęście zaczyna się, kiedy pozwalamy sobie być szczęśliwymi, a nie oczekujemy, że ktoś inny będzie nas uszczęśliwiał.

O kuchni, w której rozrabiam z moim synem, a która jest prawdziwym poligonem, bo jak nie jesz glutenu, a chcesz, żeby glutenowi goście nie pluli jedzeniem, to trochę musisz się nagłowić.