Biszkopt z truskawkami na powitanie Zimorośli

Dziś z wakacji wraca Zimorośl*. Na powitanie przygotowuję mu bezglutenowy (żebym też mogła go zjeść) biszkopt z truskawkami i galaretką (z +/- połowy standardowej porcji).

Do zrobienia ciasta potrzebujemy:

5 jajek
1 szkl. mąki ziemniaczanej
1 szkl. cukru

Jajka razem z białkami wybijamy do miski, dodajemy cukier i miksujemy na wysokich obrotach, aż do uzyskania puszystej, gęstej masy. W tym czasie włączamy piekarnik i nastawiamy na 160-170 stopni. Do masy z jajek i cukru dodajemy mąkę ziemniaczaną i krótko miksujemy. Ciasto przelewamy do tortownicy i pieczemy ok. 40 minut.

Dekoracja ciasta:

500 g truskawek
1 galaretka

Na wystudzonym biszkopcie układamy owoce, które zalewamy tężejącą galaretką. Całość wstawiamy do lodówki, najlepiej na noc.

Zimorośl jest koneserem, w tym roku skończy 4 lata, ale o kuchni wie bardzo dużo, chętnie ze mną gotuje i powtarza, że jak dorośnie to będzie gotował tak jak ja. Ja zawsze dodaję, że będzie gotował lepiej.

Zazwyczaj, kiedy zaczynam czarować w kuchni, Zimorośl siedzi na swoim krześle przy stole, patrzy co robię i po kolei wylicza co nam będzie potrzebne do zrobienia ciasta, a następnie metodycznie wszystko mi podaje. To jest między innymi powód, dla którego jajka wyemigrowały na najniższą półkę w lodówce. Pewnego dnia, gdy przez pomyłkę położyłam jajka wyżej, Zimorośl długo stał przed otwartą lodówką i kombinował, aż w końcu stwierdził:

„Mamo, jajka są za wysoko. Kiedyś dorosnę, żeby je sięgnąć, a czy teraz możesz mi je podać, bo już się zmęczyłem tym staniem.”

 

*Zimorośl – syn urodził się w grudniu, stąd Zimorośl 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *